Ksiega gości
<<< poprzednia - 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 - nastepna >>>
| Dżery i Mary • L-CA Data: Czwartek, 09 sierpnia 2012 16:08:57 |
| Byliśmy 27-29 lipca br. Było magicznie. W schronisku przede wszystkim bardzo miła obsługa i czysto. Łazienka w drugim budynku (rewelacja!!!). Poza tym dopisała pogoda - no może poza burzą w sobotnie popołudnie. Ale było fajnie widzieć jak pioruny schodzą w dół, a my bezpiecznie w schronisku przy herbacie. Wrócimy pod Łabski. Polecamy bigos. |
| Gral76 • gral76@gmail.com • Proboszczewice Data: Czwartek, 09 sierpnia 2012 08:25:01 |
polecamy. super atmosfera i cisza, pokoje i wyposażenie godne do polecenia. chcecie pobiegać po górach, dobre miejsce wypadowe, blisko kilka szlaków. ![]() |
| turysta Data: Wtorek, 26 czerwca 2012 09:54:19 |
| Byliśmy pierwszy raz w trakcie długiego weekendu majowego. Pomimo, że zaplanowaliśmy tylko jedną wizytę, dobre jedzenie oraz wyjątkowo miła obsługa (pozdrowienia dla Pani z baru, he he) sprawiła, że tam wróciliśmy następnego dnia, he he. |
| darek • dariel49@tlen.pl Data: Sobota, 23 czerwca 2012 12:57:59 |
| atmosfera prawdziwego schroniska ,{nie mylic z hotelami górskimi} kto chce wypocząc w ciszy gdzie slychac glos ptakow i szumu potoków powinien to miejsce obowiązkowo odwiedzic: osobiscie spedzilem tam 4 dzionki i nie zaluje ani sekundy. Pozdrawiam serdecznie gospodarzy,a w szczegolnosci syna ,ktory wklada w swą prace wiele wysilku i serca to wspanialy facet i menadzer ,pozdrowienia dla bardzo milej pani z bufetu mam nadzieje ze kiedys jeszcze do Was zawitam pozdrawiam z wielkopolski |
| Sówka Data: Poniedziałek, 28 maja 2012 03:52:27 |
| Właśnie wróciliśmy z fantastycznego ostatniego majowego weekendu spędzonego na wędrówkach po Karkonoszach. Nocleg pod Łabskim Szczytem był dopełnieniem naszej radości i pozytywnych wrażeń. Miła Gospodyni (którą serdecznie pozdrawiamy), przestronne, ładnie urządzone pokoiki, ciepła woda i dobra kuchnia - przy tym wszystkim brak prądu w nocy może być tylko atutem. Polecam to schronisko wszystkim! |
Programming by KESS

